czwartek, 16 stycznia 2014

Rozmnażanie hibiskusów.



Z rozmnażaniem hibiskusów związanych jest wiele mitów. Do najpopularniejszych zaliczyć można te, mówiące, że hibiskusy łatwo rozmnożyć z sadzonek. W opozycji do nich stoją mity o tym, że nie można ich w ten sposób łatwo rozmnożyć. Jak więc jest w rzeczywistości? W rzeczywistości prawda jest pośrodku. 

Kolejne mity to te związane z rozmnażaniem hibiskusów z nasion. Często się słyszy, że można otrzymać jakąś odmianę wysiewając jej nasiona. Jest to zwyczajnym kłamstwem, bo w zasadzie uzyskanie większej ilości sztuk danego kultywaru jest możliwe tylko na drodze rozmnażania wegetatywnego. Rośliny uzyskiwane z nasion są natomiast niepowtarzalne. Oczywiście nie dotyczy to roślin botanicznych, które zostaną zapylone w obrębie swojego gatunku.

Mówi się też, że rośliny rosnące na "własnych" korzeniach mają się lepiej od tych szczepionych. Niestety nie można w ten sposób generalizować, nie jest to bowiem całkowitą prawdą. 

Hibiscus 'El Capitolio Sport of Sport'

Wyhodowane przez człowieka hybrydy hibiskusów różnią się między sobą pod wieloma względami. Jak już wspomniałem, są praktycznie niepowtarzalne. Mogą być do siebie zbliżone, posiadać podobieństwa, jednak nie są takie same. Podobnie jak przychodzące na świat bliźnięta jednojajowe. 

Różnić się jest rzeczą piękną i hibiskusy zdają się najlepiej o tym wiedzieć. To też nie wszystkie wyhodowane odmiany posiadają dobre systemy korzeniowe, nie wszystkie są w takim samym stopniu tolerancyjne na zalewanie, nie wszystkie tak samo dobrze się ukorzeniają i rosną, tak samo jak nie wszystkie mają pokrój wniosły. Są takie hybrydy, których pędy mają tendencję do przewieszania się, co w czasie selekcji jest odrzucane. 

W kanonie przyjętych norm, w kręgach hodowców profesjonalnych i osób zajmujących się hybrydyzacją nowych odmian, przyjmuje się, iż pożądaną cechą jest pokrój wzniosły rośliny-nie płaczący, czy pokładający się. To samo z resztą dotyczy samych kwiatów. Cenniejsze są odmiany, i te się rejestruje, których kwiaty są wzniesione ku górze lub co najwyżej układające się prostopadle do pędów. Opadające nie są pożądane. 

Wracając do tematu rozmnażania, z doświadczenia wiem, że nie każda odmiana rośnie najlepiej wytwarzając własne korzenie. Ale są i takie, które o wiele lepiej rosną rozmnażane z sadzonek niż przez szczepienie. 

Generalnie szczepienie daje największe korzyści czasowe, dlatego jest tak powszechnie stosowane w produkcji masowej. Rośliny sadzonkowane potrzebują znacznie więcej czasu by osiągnąć wielkość handlową od szczepionych. 

Szczepienie poprawia jakość wzrostu odmian o słabym systemie korzeniowym. Poza tym istnieją odmiany, których paktycznie nie da się rozmnożyć przez sadzonkowanie, szczepienie pozostaje więc jedyną drogą do ich rozmnożenia. Sprawdza się ono w jeszcze innej, ważnej sytuacji, mianowicie gdy sprowadzamy nowe odmiany.

Najstarszą kulturę tworzenia hybryd hibiskusów posiadają Kubańczycy i Polinezyjczycy, najlepiej rozwiniętą Amerykanie. Współcześnie wiele odmian powstaje głównie w USA, w Brazylii, Argentynie, Chile, na wyspach Polinezji Francuskiej, czy na Tajwanie. W Europie ta gałąź hodowli zaczyna się rozwijać. 

Problemów związanych ze sprowadzaniem nowych kultywarów jest sporo. Przede wszystkim jest nim transport, który może zajmować nawet kilka tygodni i być stosunkowo drogi. Drugim są względy formalne, również skorelowane z kosztami. Aby wszelkich kosztów było jak najmniej najczęściej do transportu międzykontynentalnego przeznacza się tak zwane zrazy. Czyli zdrewniałe kawałki pędów roślin, które odpowiednio zabezpieczone wysyłane są pocztą w zasadzie do każdego miejsca na ziemi. Niestety aby było tanio musi być ryzykownie. Transportowane zrazy nie mają praktycznie szans na ukorzenienie się ze względu na duże osłabienie tkanek. Najskuteczniejszą metodą dla osiągnięcia sukcesu jest zaszczepienie zraza na zdrowej i żywotnej podkładce. Dzięki temu zabiegowi zraz otrzymuje wręcz natychmiast odpowiednie odżywienie i rozpoczyna się proces zrastania się tkanek oraz pełnej wegetacji. Do tego jednak potrzebne są odpowiednie warunki środowiskowe.

Szczepienie hibiskusów.

Od czego zacząć szczepienie? Od budowy szklarni. Ta nie musi być duża, ale jest konieczna, ponieważ przy szczepieniu wymagana jest bardzo duża wilgotność powietrza, której nie uzyskamy w domu.

Czy można zaszczepić roślinę na parapecie, przykrywając ją folią lub szkłem? Teoretycznie więc można, jednak nie jest możliwe otrzymanie specyficznego mikroklimatu jaki otrzymujemy w szklarni, przez co zrazy mogą być przegrzewane lub niedostatecznie nawilżane. W doniczce przykrytej folią musimy się również liczyć z inwazją grzybów i bakterii. Ważnym elementem w czasie szczepienia, oprócz wysokiej wilgotności i temperatury jest zacienienie. Powinno wynosić około 60%. Dodatkowo nieodzowna jest sterylność warunków, zwłaszcza w chwili wykonywania samego zabiegu szczepienia, jak i przez pierwsze dwa tygodnie po nim. Zraz w tym czasie jest szczególnie narażony na infekcje, ponieważ system obronny praktycznie nie istnieje. Jego odbudowa rozpoczyna się w momencie, gdy podkładka zaczyna się zrastać ze zrazem, co następuje najwcześniej między dziesiątym, a czternastym dniem po szczepieniu. Pełne zrośnięcie się elementów szczepionych można zaobserwować po minimum czterech tygodniach od zabiegu, jeżeli warunki przetrzymywania szczepów są właściwe.

Jak wybrać podkładkę do szczepienia? Roślina, na której planujemy zaszczepić pożądaną odmianę powinna być silna, wykazywać się dobrym wzrostem, grubymi łodygami i odpornością na gnicie korzeni. W produkcji masowej wykorzystuje się najcześciej dwie odmiany jako podkładki do szczepień, są to 'Albo Laciniatus' oraz "Pride of Hankins". Dlaczego? Ponieważ wykazują się dużym procentem ukorzeniania się sadzonek, największym tempem wzrostu, dodatkowo ich łodygi są proste i grube. Poza tym hibiskusa 'Albo Laciniatus' cechuje duża odporność na gnicie korzeni. Nie oznacza to, iż inne rośliny nie nadają się do szczepień. Wręcz przeciwnie. W Brazylii bardzo często używa się hibiskusa botanicznego Hibiscus rosa-sinensis, ponieważ jego tkanki nadzwyczaj aktywnie wytwarzają kallus, powodując szybkie zrastanie się podkładki i zrazu. Nie bez znaczenia pozostaje również jego łatwość ukorzeniania się.

Do szczepienia jako podkładki nie należy używać roślin wolno rosnących lub o pędach wiotkich. W szczególności trzeba zrezygnować z rośliny Hibiscus schizopetalus. Jej cienkie łodygi nie odżywią odpowiednio kultywaru wytwarzającego duże liście i kwiaty.

Jaka jest najlepsza pora do szczepień? W warunkach europejskich najkorzystniej szczepienie przeprowadzać wiosną w maju. Jest już odpowiednio ciepło, słońce nie jest w swojej szczytowej fazie, przez co z reguły nie ma długo utrzymującego się upału. Poza tym po zrośnięciu się szczepów, pozostaje jeszcze całe lato i jesień na wegetację i ewentualne kwitnienie. 

Jak więc szczepić? Kluczowe w szczepieniu jest cięcie, które powinno być precyzyjne i równe. Oba szczepione elementy muszą być dopasowane do siebie bezwzględnie idealnie. Po ich złączeniu oba elementy winny być ze sobą silnie dociśnięte i związane, np. rafią lub paskami do szczepień. Na koniec miejsce szczepienia należy zabezpieczyć woskiem. Podobnie z resztą jak i ewentualne inne rany, przez które zraz może tracić wilgoć. Zaszczepioną roślinę przenosimy do ocienionej szklarni. Gdy zauważalny jest wyraźny wzrost zraza, rafię czy pasek należy przeciąć, by nie ograniczać krążenia soków roślinie. 

Sadzonkowanie.

Do sadzonkowania należy wybierać odmiany, które wykazują przynajmniej 50% tendencję do ukorzeniania się. Rośliny rozmnożone w ten sposób potrzebują zwykle więcej czasu aby rozpocząć intensywny wzrost. Później też wchodzą w etap kwitnienia niż rośliny szczepione

Kiedy najlepiej sadzonkować? Najlepszą porą wydaje się być wiosna (kwiecień-czerwiec). Jest to związane z odpowiednią temperaturą i nasłonecznieniem oraz odpowiednio długim etapem wegetacji przed nadejściem zimy. Materiał na sadzonki powinien pochodzić z roślin zdrowych i silnych. Najlepsze efekty uzyskuje się pobierając do rozmnażania fragmenty pół zdrewniałe.

Przed przystąpieniem do cięcia, roślinę mateczną powinniśmy wcześniej obficie nawadniać i nawozić. Tnąc zwracamy uwagę, by miejsce cięcia znajdowłąo się około centymetra poniżej oczka. Sadzonka powinna mieć od 5 do 10 cm.

Jako podłoże do ukorzeniania stosujemy perlit lub mieszanki perlitu, wermikulitu i kokosu bądź torfu. Należy używać preparatów hormonalnych, poprawiających wyniki produkcyjne. Sporządzonych sadzonek przed umieszczeniem w substracie nie wolno moczyć w wodzie, bo prowadzi to do wypłukiwania soków roślinnych. 


Sadzonki utrzymujemy w zacienionej szklarni, w temperaturze powyżej 25
°C, nie dopuszczając do przeschnięcia podłoża. Ukorzenianie się roślin trwa minimum sześć tygodni i jest zróznicowane w zależności od odmiany. Młode rośliny latem wysadzamy do doniczek. 

W przypadku tego rodzaju rozmnażania hibiskusów, należy podjąć szczególne środki ostrożności w czasie pierwszego zimowania. Młode sadzonki są mocno narażone na zamieranie, gdy warunki uprawy nie są przynajmniej dobre. 

Rozmnażanie z nasion.

Jak już wspomniałem, w ten sposób możemy rozmnożyć rośliny botaniczne, nie konkretne kultywary. Hibiskusy ogólnie nie zawiązują dobrze nasion w naszych szerokościach geograficznych, a zapylanie musi być wykonywane ręcznie. Jednak jeśli uda nam się skutecznie zapylić kwiat i zebrać plon, grzechem byłoby nie spróbować wysiewu. 

Pośpiech jak zwykle nie służy, dlatego zebrane w danym roku nasiona przechowujemy do kolejnej wiosny. Przed wysiewem należy delikatnie zetrzeć fragment łupinki (skaryfikacja), by ułatwić wnikanie wody do jego wnętrza nasiona, przyśpieszając w ten sposób proces kiełkowania. Skaryfikacja pozwala nam też zaoszczędzić sobie złudnych nadziei. Kiedy bowiem zetrzemy fragment łupinki, możemy ocenić czy nasiono jest pełne i zdrowe. Nie będziemy czekać w nieskończoność na wschody. Nasiono nadające się do siewu po otarciu powłoki zewnętrznej jest białe.

Zdrowe i pełne nasiona wysiewamy w przepuszczalne podłoże (najlepiej mieszanka perlitu i włókna kokosowego), utrzymujemy temperaturę powyżej 25 °C (optymalnie 28 °C) i stałą wilgotność podłoża (ale podłoże nie może być przelane-nasiona zgniją). Wschody następują szybko w przedziale od tygodnia do czterech.

Stosując skaryfikację należy wziąć pod uwagę, iż pozbawiamy nasiona naturalnej obrony przez patogenami. System immunologiczny zaczyna się rozwijać wraz ze wzrostem "kiełka". Kiedy więc siejemy uszkodzone nasiona są one zupełnie bezbronne. Warto przed siewem wysterylizować podłoże. Ewentualnie zrezygnować ze skaryfikacji, nasiono niepoddane temu zabiegowi będzie kiełkowało dłużej. Niestety nie ocenimy też jego wartości przed siewem.

Kwitnienie młodych siewek następuje w czasie do 6 do 24 miesięcy po wschodach, w zależności od warunków uprawy. 

Statystycznie tylko 4-5 roślin na 100 wyhodowanych w ten sposób, nadaje się do rejestracji i uprawy komercyjnej.

7 komentarzy:

  1. Swietna "pigulka" wiedzy! W artykulach dot. uprawy hibiskusow znalazlam mnostwo przydatnych informacji. Mala uwaga dot. rozmnazania - sadzonki warto przed umieszczeniem w podlozu, przeplukac fungicydem lub woda z dodatkiem chloru, co zapobiegnie pojawieniu sie chorob grzybowych, czesto atakujacych mlode rosliny w mnozarkach. Druga kwestia, to wysiew. Alternatywna metoda, ktora stosuje z duzym powodzeniem, jest naciecie, namoczenie, obranie z lupinki i wysiew na mokry wacik. Wysiewane tym sposobem nasiona, przenosze do podloza najdalej po tygodniu, kiedy liscienie juz sa zielone, a korzonek ma 1,5-2cm dlugosci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za bardzo dobry artykuł.Jestem amatorem, próbuje wysiewu nasion zawiązanych bez zapylania ręcznego w okolicach Wrocławia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj zebrałem nasiona z mojego hibiskusa na działce i mam zamiar je wysiać . Zgodnie z radą zrobię to w maju przyszłego roku . Artykuł bardzo pomocny,mam nadzieję że uda mi się uzyskać zdrowe okazy .

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja musze sie pochwalic sadzonkami wielkosci 10 cm.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy stosujesz do tego jakiś ukorzeniacz?

    OdpowiedzUsuń
  6. na mojej dzialce same sie rozsiały i mam ich chyba ze 100😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Swierny artykół,ja czekam aż mi nasiona dojrzeją.Zawiązały mi się z 3 kkwiatów w doniczce.Hibiskusa sama ukorzeniłam i po 2 latach mi zakwitł.7 kwiatów mi już przekwitło i jeszcze są paki.Napewno wysieję nasiona na wiosnę.Pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń